sobota, 28 września 2013

Worldwide Photowalk Płock

Druga edycja płockiego spaceru fotograficznego, w ramach akcji Worldwide Photowalk przed nami - odbędzie się już piątego października.Płock po raz kolejny zatem dołączy do tego największego spaceru na świecie (Paryż, Nowy Jork, Londyn, Dubaj i wiele innych miejsc), podążając wyznaczoną trasą i robiąc po drodze mnóstwo zdjęć. Zajrzymy wszędzie, sfotografujemy każde mijane podwórko - kto był na poprzedniej edycji wie, jakie wrażenie na ludziach robiło kilkadziesiąt osób zwiedzające miasto w jednym czasie ;) Niech przemówią liczby - wg oficjalnej strony mamy już na świecie 1203 zarejestrowane spacery i ponad 22 tysiące spacerowiczów ! I to tylko zapisanych oficjalnie, jak pokazał Płock w zeszłym roku - przyszło wiele osób ponad limit, czego nie wykazują żadne statystyki niestety... Do spaceru może dołączyć każdy, bez żadnych zapisów - kilka osób dołączało się z aparatami po drodze, widząc roześmianą i rozbrykaną grupę ;) 
Płocka grupa spacerowiczów, skupiona wokół Płockiej Grupy Fotograficznej spotkanie się o godzinie "0" pod Teatrem Dramatycznym i wyznaczoną trasą przejdzie przez nasze piękne, książęce miasto. Wszelkie informacje, ciekawostki i konkursy najszybciej znajdziecie na facebookowej stronie spaceru : 
https://www.facebook.com/WorldwidePhotoWalkPlock?fref=ts
Warto jednak zarejestrować się na oficjalnej stronie - daje to prawo do ogólnoświatowego konkursu na najlepsze zdjęcia! http://worldwidephotowalk.com/walk/plock-mazowieckie-polska/

Po spacerze jak zwykle postaramy się zorganizować jakieś afterparty, w ciepłym i przyjemnym miejscu. 

Jak było rok temu ? zapraszam do obejrzenia paru zdjęć...


















































sobota, 21 września 2013

Tostowo



Takie poranki jak dziś nastrajają do zjedzenia czegoś na ciepło... Nawał pracy nie sprzyja jedzeniu regularnie, zdrowo i treściwie ;) Dziś na późne śniadanko postanowiłem zatem zrobić rzecz, której dawno już nie jadłem - sandwiche tostowane z mozarellą, szynką, pomidorem, czerwoną cebulką i czosnkiem... Każda kromka posmarowana z zewnątrz masłem żeby się ładnie zrumieniło... i do opiekacza. Uwielbiam... choć ze względu na monstrualną ilość kalorii często nie jadam... A lawendka przypomina mi o miodzie, który dla Was dojrzewa... 

czwartek, 19 września 2013

W poszukiwaniu zagubionego smaku - Bezkarnie na tropie idealnej zapiekanki

Królewiecka Zapiekanka
Nie byłbym sobą, gdybym czasem nie skusił się na jakiś fast food... W dobie wszechobecnych budek z kebabem odgrzewanym w mikrofali, sosów z wiadra po farbie śnieżce i odświeżanej sałaty naprawdę ciężko jest zjeść dobrze na wynos... 
Ja poluję na zapiekanki. Mówcie mi Zapiex Hunter ;) W zasadzie, od kiedy jeżdżę w spacerówce i wyrosłem z głębokiego wózka bezustannie krzyczę o ten kawałek bagietki... 
Najczęściej jadane w dzieciństwie ? Chyba te przy Stodole na Łukasiewicza, prosto z Niewiadowa... ta sama blond pani przez lata... i papryka w pieprzniczce od której byłem czerwony na policzkach przez pół dnia... Obowiązkowy bohomaz keczupem i dziecko szczęśliwe jakby dostało GTA V... 
Dziś szukam tamtego smaku. Prostej, dobrej zapiekanki. Odpowiednia buła, przypieczona, nie gumiasta... Ser przypieczony i nie smakujący jak recyklingowa tektura z RTV-AGD... i pieczarki. Nie miazga, a starte pieczarki... Lekko maźnięte keczupem i posypane papryką... 
Przed niedawnym wernisażem skusiłem się na zapieksa na Królewieckiej w Płocku - całe 5 pln za wersję golasa, bez klimy i navi... sam ser i pieczarki. W mojej opinii - pyszna. Lepszej na razie w tym mieście nie jadłem. Ser w porządku, czuć pieczarki - bułka taka jak być powinna. Mogę polecić - efekt starań Pani z okienka widać na zdjęciach... 

Królewiecka Zapiekanka

Królewiecka Zapiekanka

Na przeciwnym biegunie mogę ustawić budę spod Carrefoura - w trakcie Jarmarku Tumskiego skusiłem się tam na zapiekankę z kebabem... o zgrozo - nie wiem czy to mięso czy ser, ale odcierpiałem co swoje tego wieczora... nie polecam nikomu ! Możecie mnie nawet zaskarżyć - takie jest moje zdanie. Żeby nie było, nic więcej tego dnia nie jadłem... bułka wydawała się ok, ser też.. Musiało być coś nie tak z mięsem... Efekty specjalne nie adekwatne do stopnia zaspokojenia głodu... Foto poniżej...

Carrefour...

Carrefour... 




wtorek, 17 września 2013

Bezkarnie Gościnnie, czyli odwiedziny u ludzi z Pasją cz. II

fot. zbiory prywatne

Poznajecie Panią ze zdjęcia ? Jeśli nie, zapamiętajcie dobrze... niedługo będzie o Niej głośno. Dlatego, póki jeszcze mogę, korzystam z gościny Sandry Panuś - płockiej blogerki i stylistki, absolwentki warsztatów stylizacji Glamour oraz Szkoły Stylu dla stylistów zorganizowanej przez Monikę Jaruzelską i Elle. Prywatnie najukochańsza Żona i Mama Kaji. Sandrę miałem zaszczyt poznać osobiście przy pracy nad jednym projektem, ale o tym trochę niżej... ;) 

Niedawno minęła piąta rocznica Twojego bloga - Kocia Szafa. To całe pięć lat pisania!
Twoja przygoda z modą zaczęła się od bloga właśnie, czy wcześniej ? Interesowałaś się stylizacją od dziecka, byłaś tą małą dziewczynką, która podkradała mamie szpilki i sukienki ? ;)
Zawsze się śmieje, że wyssałam to z mlekiem matki. Moja mama i babcia od małego prowadzały mnie do sklepów z odzieżą używaną i po jakimś czasie sama polubiłam wyszukiwać w nich perełki.
W późniejszym czasie poczułam chęć dzielenia się moją pasją do mody i założyłam bloga, dzięki któremu moje życie się zupełnie odmieniło i z pedagożki stałam się pasjonatką mody J

Wrócę do rocznicy bloga - pięć lat to długi okres w polskiej, a tym bardziej płockiej blogosferze. Ciężko było pisać przez tyle lat do ludzi i dla ludzi ? Zdarzały Ci się chwile zwątpienia - "a po co mi ten blog ? I tak nikt tego pewnie nie będzie czytał" ?
Początkowo prowadziłam go z przyjaciółką, więc wzajemnie się motywowałyśmy – bo jak wiadomo najtrudniej jest zacząć. Później zaczęły przychodzić zaproszenia na różne eventy modowe, propozycje współpracy i chwila zachłyśnięcia J  Miło jest czerpać przyjemność z tego, co kochamy robić.  Chwile zwątpienia też się zdarzają, ale jak po każdym wstawieniu nowego posta widzę około 1000 wejść,  to oznacza, że ludzie czekają i nie mogę ich zawieść. Zresztą nie chcę! J

fot. zbiory prywatne
Co być poradziła początkującym blogerkom - szafiarkom ? Robi się ich całkiem sporo... Kogo w tej chwili najbardziej cenisz w blogosferze ?
Na szczęście ja teraz nie zaczynam J Myślę, że obecnie jest trudniej. Kiedy ja zaczynałam było nas kilkanaście, wszystkie się znałyśmy i wspierałyśmy, dlatego największy sentyment mam do starej gwardii: Styledigger,  Charlize Mystery, Podszewka, Fashioneria, ale bardzo inspiruje mnie też niedawno odkryty blog MovesFashion.
Lubię wszystko to, co jest proste, klasyczne i co najważniejsze prawdziwe J

4. Blogerka, stylistka - stylizujesz ludzi na wielu eventach - w sumie to poznaliśmy się właśnie przy takiej okazji - stylizowałaś mnie do pokazu Wakacyjnej Kliniki Odchudzania. Często uczestniczysz w takich akcjach ? Niedawno odbył się także pokaz mody - Kobieta Sukcesu w Biznesie, gdzie także pomagałaś...
Gdyby czas pozwolił, to chętnie robiłabym to jeszcze częściej J Nic tak nie cieszy jak uśmiechy zadowolonych uczestników projektu. Zazwyczaj pracuje z zawodowymi modelkami - dla nich jest to chleb powszedni, a podczas akcji które wymieniłeś mogę poczuć jak wpływam na przemianę tych osób. A dodam, iż  są dowody na to, że zmiana wyglądu prowadzi do zmiany życia. Co może cieszyć bardziej niż czyjś uśmiech? J
  
Wakacyjna Klinika Odchudzania, fot. Marcin Szadkowski / PlockCafe.pl
 Stylistka z pasją stylizuje także swoją najbliższą rodzinę ? Dobierasz mężowi to, co ma w swojej szafie ?
To jest wbrew pozorom najtrudniejsze. Ciężko się wyłączyć i spojrzeć na najbliższych obiektywnie. Chociaż nie ma co ukrywać szafa mojego męża zmieniła się, od kiedy jesteśmy razem J Staram się raczej mu proponować jakieś zestawy, a on sam musi się do nich przekonać, nie chcę nikogo przebierać.

Jaki jest w obecnej chwili Twój największy sukces w dziedzinie mody ? Śledząc Twoje wpisy można przeczytać np. o współpracy  z magazynem Elle.
Staż i współpraca z ELLE to obecnie coś największego, spełnienie jednego z moich marzeń.  Praca z jedną z najpiękniejszych dla mnie kobiet to ogromne wyzwanie, ale jak to zazwyczaj bywa strach ma wielkie oczy J Magdalena Frąckowiak jest wspaniałą kobietą i po pierwszych zdjęciach czułam się już bardzo swobodnie.

fot. zbiory prywatne
Dużo podróżujesz, bywasz np. w Szkoła Stylu Jaruzelskiej - ciekawe przeżycie ?
Zawsze powtarzam, że nic mnie tak nie inspiruje jak ulice i podróże. Dlatego bardzo dużo czasu spędzam na szukaniu inspiracji w internecie, na ulicach, podczas podróży. Mam nadzieję, że kiedyś odwiedzę Skandynawię, tam ludzie jak ja kochają prostotę, drewno i biel. 
Dzięki podróżom czuję wolność, mój umysł się odpręża, a ja wpadam na nowe pomysły J

Szkoła Moniki Jaruzelskiej dała mi możliwość stażu w Elle, ponieważ tam zauważyła mnie szefowa działu, której spodobało się jak pracuje.  Do nowości podchodzę z dużym optymizmem, zawsze zakładam sobie jakiś cel, co ułatwia mi dostosowanie do nowej sytuacji.  Uwielbiam szkolenia, warsztaty, venty, ponieważ dzięki nim mogę się rozwijać i poznawać nowych ludzi, a są oni dla mnie jak tlen. Lubię pozytywne osoby, którym się chcę działać, którzy mają swoje marzenia, cele. Inspirują mnie osoby, które potrafią je osiągać i nie boją się wyzwań.  

Idzie jesień, co polecisz nam na nadchodzący sezon jesień/zima ? Co będzie w modzie ? Stawiać na stonowany strój czy raczej próbować wyróżnić się z tłumu ?
Od kilku lat zmienia się tendencja i trendy bardzo się zacierają. Obecnie modne jest wszystko.  Odkryj to, w czym dobrze się czujesz, a trendy nie będą Ci potrzebne.  Myślę, że jesteśmy już znudzeni nadmiarem nowości jakie nas otaczają z każdej strony. Może czas pomyśleć o mniejszej ilości ubrań, ale żeby współgrały z nami w 100%? Mocno trzymam kciuki za młodych projektantów, których głowy są pełne pomysłów, a nie kosztują dużo.

fot. zbiory prywatne
Plany na najbliższe miesiące ? Oczywiście, jeśli możesz je zdradzić... a my będziemy trzymać kciuki za ich spełnienie!
Kocham zmiany, dlatego ciężko mi coś zaplanować z wyprzedzeniem.  W mojej branży wszystko jest chwilą, a propozycje przychodzą z dnia na dzień.
Bardzo chcę połączyć mojego bloga ze stylizacją, zmienić trochę koncepcję, dlatego trzymajcie kciuki, abym się w końcu zmotywowała i zabrała do roboty! J

Oczywiście, że trzymamy kciuki :) Tymczasem musimy się rozstać... Mam nadzieję do zobaczenia na wielkich bankietach w Mediolanie... i nie tylko ;) 

fot. zbiory prywatne

Szukacie Sandry ? Jest tutaj : 
https://www.facebook.com/kociaszafa

I tutaj : 
https://www.facebook.com/sandrapanus.stylistka


poniedziałek, 16 września 2013

Burberry, czyli jak w dobie social media ważny jest tradycjonalizm


Czasem spodoba mi się reklama, i jeśli istnieje taka możliwość - zamawiam sobie darmowe próbki . Niestety, w dobie internetu ta tradycyjna forma marketingu odchodzi powoli do lamusa - nie liczę tutaj promocji typu mapa Polski z K2 czy Pedigree Pal - wyprawka dla malucha... 
Kilkanaście dni temu wpadła mi w oko ta reklama : 


Nowy zapach od Burberry, z hashtagiem #thisisbrit- na ich stronce można było zamówić "free samples". Z racji wyboru nowego zapachu na jesień wysłałem maila i o to co dziś doszło prosto ze Szwajcarii, w eleganckiej czarnej kopercie :


Elegancki czarny "liścik" oraz 3 próbki - tatuaże przesiąknięte nowym zapachem Burberry. 
Marketingowy strzał w dziesiątkę - jak mi się spodoba zapach, poważnie rozważę kupno nowych Burberry. 
Panowie Marketingowcy - uczcie się od najlepszych. Nie tylko fb istnieje. 




czwartek, 12 września 2013

Tajne mikrofilmy z Włoskiego Zakątka


Dziś dostałem tajną misję - złożyć wizytę w Włoskim Zakątku i na własnych kubkach smakowych przekonać się, co tam knują na zbliżającą się wielkimi krokami jesień... 

Chwilę poprzeszkadzałem Szefowi kuchni...


Ma cierpliwość... ja bym dawno już siebie wygnał gdzie pieprz rośnie... ;) i bazylia ! :) Pobiegłem zatem pownerwiać na salę Elę... Od Niej też mi się kiedyś chyba dostanie... 


Skosztowałem mojej ulubionej kawy... i nastąpił czas tajnego delektowania się... Na stół wjechała Ona...


W trzech osobach - Trójca Truflowa... Pierwszy raz kosztowałem pizzy z truflami, i to w trzech odsłonach... Po długiej naradzie wybraliśmy tą najlepszą - jaką ? Dowiecie się niebawem za pomocą własnego podniebienia... Ja tylko przytoczę jeszcze parę zdjęć... żeby nie było ;) 





Bezkarnie Gościnnie, czyli odwiedziny u ludzi z Pasją cz. I

Yoga :) Sesja fotograficzno-jogiczna z Płocką Akademią Jogi

Pogoda za oknem mocno jesienna, wręcz nastraja do dłuższej pracy nad blogiem. W wakacje obiecałem sobie (i nie tylko) wprowadzić "gościnne" posty w formie wywiadów. Choć bardziej pasowałoby - rozmów z ciekawymi ludźmi, osobami, które posiadają Pasję i starają się realizować... Pasja i zaangażowanie uw ielu z Nich staje się tutaj także źródłem dochodu i sposobem na życie. Życie pełne uśmiechu. 

Gorąco zapraszam do nowego, cyklicznego działu na moim blogu. Premierowa Gościna przybliży Wam postać Karoliny Spychalskiej - instruktorki jogi, właścicielki Płockiej Akademii Jogi. A uwierzcie mi, nie było łatwo się umówić - Karolina jest osobą energiczną i zawsze ma coś do zrobienia... Gorąco zapraszam.

Karolina Spychalska
Szukałem ludzi z pasją... i myślę że trafiłem idealnie rozmawiając z Tobą. Jesteś właścicielką Płockiej Akademii Jogi, w której przybliżasz płocczanom tajniki jogi. Skąd u Ciebie wzięła się 
pasja do niej ? Kiedy to się zaczęło ?

Od dziecka związana byłam ze sportem, trenowałam lekkoatletykę, naturalne było , że wybrałam uczelnię sportową- wydział fizjoterapii. W trakcie studiów zaczęłam „łapać” kontuzje kolan i zrezygnowałam ze sportu . Nadal jednak ciągnęło mnie do ruchu. Zaczęłam chodzić na zajęcia fitness do klubu Olimpus na Warszawskim AWF i się „wciągnęłam”;-). Wkrótce zrobiłam papiery instruktorskie i zaczęłam prowadzić zajęcia. Na jogę pierwszy raz poszłam do klubu w, którym pracowałam , pomyślałam, że po ćwiczeniach siłowych porozciągam się na jodze. Niestety, grupa była mała kilka pań miało okres (wtedy trochę inaczej się praktykuje) jedną bolała głowa i sesja „była przeleżana”, –tzn., że były głównie pozycje relaksujące i regeneracyjne-wtedy ich nie doceniłam;-) trudno zabieganej osobie wyleżeć prawie godzinę w relaksie. W dzisiejszych czasach musimy stopniowo uczyć się relaksu.
Robiąc kolejne kursu doskonalące w pracy instruktora fitness natknęłam się na kurs jogi-tym razem pełna pasji instruktorka zaraziła mnie. Pokazała, że joga może wzmocnić, rozciągnąć, zrelaksować i jest pełna wyzwań. Potem zaczęła się intensywna praca –kursy wyjazdowe, kolejne kursy instruktorskie i wreszcie 3 letni kurs nauczycielski przy Stowarzyszeniu Jogi Iyengara- teraz już wiem , że jogę można „studiować” całe życie i cały czas coś nowego można w niej dostrzec –między innymi to tak bardzo w niej lubię.

Joga to nie tylko gimnastyka - to także filozofia życia. Jak joga może wpłynąć na nasze życie ? Na jakie pozytywy można liczyć dołączając do grupy jej pasjonatów ?

Korzyści płynących z jogi jest bardzo dużo, śmiem twierdzić, że każdy znajdzie w jodze coś dla siebie. Najłatwiej i najszybciej zauważamy aspekt fizyczny-poprawia się sprawność fizyczna. Równowaga, koordynacja, siła i elastyczność mięsni. Dzięki odpowiedniej pracy w asanach nadmiernie napięte mięśnie ulegają rozluźnieniu a wiotkie, osłabione wzmacniamy, kiedy mięsień jest silny a jednocześnie elastyczny wtedy najlepiej pracuje. Dodatkowo w jodze bardzo dba się o symetrię ciała, następuję swego rodzaju reedukacja posturalna, uczymy się czuć swoje ciało , zauważamy asymetrię i coraz częściej korygujemy się w sytuacjach z życia codziennego. W pewnym momencie zaczynamy pracować nad swoją postawą 24 h / dobę i wtedy jesteśmy już na dobrej drodze do zdrowia i wyzbycia się bólów z przeciążenia ;-) 
Dosyć szybko można zauważyć wyciszenie i uspokojenie -na  początku podczas ćwiczeń potem przenosi się to również na inne sytuacje. 
Osoby ćwiczące zgłaszają mi również poprawę snu, trawienia, utratę zbędnych kilogramów...

Jak mogę trafić na Wasze zajęcia ? Jako zainteresowany jogą mogę liczyć na zajęcia testowe ? w końcu sam nie wiem, czy mnie to wciągnie ? I czy to rzeczywiście takie trudne na początku, jak to się wydaje ? Nie wiem, czy będę potrafił się tak mocno wygiąć jak Ty na zdjęciach ;)

Obecnie wynajmujemy ładną salę z lustrami i drabinkami w liceum im. Małachowskiego i w w Akademii Ruchu Anny Brzezińskiej na podolszycach. Wystarczy sprawdzić grafik i przyjść na grupę początkującą. Pierwsze zajęcia są GRATIS. 
Pozycje na zajęciach początkujących są łatwe , ale oczywiście jak każda nowa aktywność mogą kosztować nieco wysiłku ;-)



Mile wspominam rozgrzewkę jogiczną przed czwartkowymi, wieczornymi biegami - Night Runners. Widziałem wielu ludzi, którzy zatrzymywali się zdziwieni widząc zajęcia jogi na płockim molo. Jest to świetny pomysł na wyjście do ludzi, myślałaś nad tym, żeby w przyszłym roku częściej wychodzić z zajęciami "do ludzi" ?

Zajęcia „Joga na Trawie „ oraz „Joga w parku „ organizowałam od 2006 roku. Początkowo angażował się w to POKIS , MDK, MZOS , potem organizowałam akcję sama , ale albo miałam zbyt małą siłę przebicia , albo ludzie nie byli na to gotowi … 
Ten rok mam wrażenie jest przełomowym dla aktywności outdoor –ludzie po prostu wyszli na zewnątrz , przestali się wstydzić biegania, jazdy na rolkach, a nawet ćwiczyć jogę i fitness w plenerze ;-) Bardzo mnie to cieszy  i myślę , że w przyszłym roku wrócę do  organizowania zajęć w pięknych płockich plenerach ;-)

W tej aktywności i wyjściu do ludzi na pewno będę mocno kibicował, i przyznam Ci rację - coraz więcej osób widać w parkach, na ulicach czy nad Wisłą uprawiających sport. Jak już jesteśmy przy tematyce wyjścia z sal gimnastycznych - jako Akademia Jogi organizujesz nie tylko warsztaty w Płocku, ale także Wczasy Z Jogą w pięknych miejscach - nad morzem, w górach. Połączenie filozofii z naturą pozytywnie wpływa na uczestników takich warsztatów ?

Połączenie wczasów –czyli pewnego oderwania się od codzienności z jogą i wegetariańskim , zdrowym jedzeniem potrafi zdziałać cuda. Po 7 dniach praktyki jogi –bez stresu dnia codziennego, ciało pięknie się otwiera. Asany , które dotychczas były nieosiągalne nagle „robią się same” ;-) To naprawdę wspaniały odpoczynek –dla skołatanego umysłu współczesnego człowieka.



Widząc zdjęcia z obozu w Zakopanem żałowałem, że mnie tam nie było... Szkolisz ludzi, ale sama też zapewne jeździsz na warsztaty - kto jest dla Ciebie wzorem jeśli chodzi o praktykowanie jogi współcześnie?

Staram się być na 1-3 dużych warsztatach jogowych w roku. Najczęściej jeżdżę do mojego nauczyciela Konrada Kocota oraz na warsztaty przez niego organizowane z nauczycielami z Francji, ze Stanów Zjednoczonych –ze świata. W tym roku po raz pierwszy byłam u Niemieckiej nauczycielki Rity Keller –warsztat bardzo mi się podobał –ponieważ nie tylko dała nam możliwość popraktykować , ale też dała mnóstwo wskazówek jak uczyć naszych uczniów –w przyszłym roku też na pewno do niej pojadę.

Joga to sprawność fizyczna. Ty masz za sobą długi okres, gdy trenowałaś lekkoatletykę, a nawet startowałaś w polskiej kadrze - możesz coś o tym opowiedzieć ? Sport uczy determinacji, Tobie także pomógł w późniejszym życiu ? Np. w założeniu Akademii ? Pytam, ponieważ wielu czynnych sportowców radzi sobie doskonalew późniejszym życiu - w końcu czynny sport to szkoła życia.

Uważam, że sport dał mi doskonałe podstawy  fizyczne i psychiczne do tego co teraz robię, kim jestem, co potrafię . Moja trenerka Henryka Blausz zaszczepiła mi miłość do ruchu. Aktywność ruchowa  zawsze była i będzie w moim życiu.
Trening w różnych etapach życia kobiety powinien być inny. Jako dziecko uprawiałam wyczynowy sport , potem lubiłam wyszaleć się na zajęciach fitness , w pierwszej ciąży zaczęłam ćwiczyć tylko jogę i pilates i okazało się, że obecnie te zajęcia zaspakajają wszystkie moje ruchowe potrzeby ;-) W dodatku jogę mogę praktykować  do końca życia ;-)

Nasza krótka Gościna dobiega końca... Jakbyś jednym zdaniem zaprosiła moich czytelników na zajęcia  ? Bo ja obiecuję publicznie, że wreszcie tam dotrę...

Śmiem twierdzić ,że joga jest dobra na wszystko mogą to potwierdzić setki milionów ludzi na całym
świecie ;-) Spróbuj –to nic nie kosztuje-pierwszy raz jest GRATIS ;-) !!!

Kilka zdjęć z sesji z Płocką Akademią Jogi na deser :