niedziela, 1 grudnia 2013

Finał No Shave November Płock 2013


Stało się ... po miesiącu walki z bliskimi, pracodawcami i pokusą ogolenia się nastąpił wielki finał pierwszej, spontanicznej akcji No Shave November Płock.
O co tu chodzi ? Wy, kobiety, macie swój październik i wstążki - my mamy teraz swój listopad, w końcu jest równouprawnienie prawda ? Więc my cały ten miesiąc się nie golimy !
Akcja zaczęła się w odległym kraju kangurów, gdzie 14 lat temu grupa mężczyzn postanowiła zapuścić wąsy... by pomóc w zbiórce pieniędzy na schronisko dla zwierząt pod hasłem Groving whiskers for whiskers. Idea wróciła w 2004 roku, już pod hasłem akcji informacyjnej o raku prostaty... i pod nazwą Movember (November plus Moustache = Movember). Akcja tak przyjęła się na świecie, że do dnia dzisiejszego zebrano ponad 180 mln funtów na rzecz profilaktyki rasa prostaty !
My w Płocku mamy No shave November - akcję mającą swoje korzenie w USA, polegającą na poszerzeniu stopnia trudności - nie golimy przez miesiąc żadnego włoska na ciele - rośnie nam broda, wąsy, włosy na głowie itp... Niektórzy złośliwi nazywają tą akcję "No Sex November" ;)
Płocka akcja zawdzięcza swoje powstanie przypadkowi - Jakub Chonchera stworzył wydarzenie na faceboku, które trafiło na tak podatny grunt, że przerosło wszelkie oczekiwania - z dnia na dzień liczba ludzi zapuszczających zarost rosła lawinowo, by na dzisiejszym finale w amfiteatrze pojawić się w liczbie kilkudziesięciu osób! Wszyscy ci, którzy mają wyrozumiałe kobiety, nie poddali się presji maszynek i golarek przybyli rozmawiać o sposobie pielęgnacji zarostu, podkręcania wąsa i  wielu pozytywnych aspektów noszenia bujnego zarostu. Były przemówienia, pamiątkowe znaczki i wybór twarzy tegorocznej edycji - w wyniku głosowania na fb został nią Piotr Rzewuski, zbierając prawie 300 głosów !
Kolejna akcja dopiero za 11 miesięcy, ale aby pozostać w kontakcie kultywować zacną tradycję noszenia zarostu powołane zostało Bractwo Brąsów, do którego zapraszamy każdego fana i każdą fankę prawdziwego, męskiego zarostu. Adres fanpage bractwa poniżej :
Link do wydarzenia, od którego wszystko się zaczęło:

P.S. W trakcie spotkania padło nieoficjalne hasło tegorocznej edycji : "Badaj krok cały rok" ! ;)
P.S. 2 Co niektórzy ogolili się już na miejscu ;)























poniedziałek, 18 listopada 2013

Fun Fun Fun

Fun Fun Fun ... with NSU and a gun ! ;) 
Warsztaty, rekonwalescencja - trochę to wszystko trwało... powoli wracam do pisania i publikowania na blogu :) Dziś "znęcałem" się nad zdjęciami z sesji plenerowej z Ewą, pięknym NSU i innymi gadżetami ;) Wybrałem dla Was parę fotek z tej historii... zapraszam. 





Ciut koloru... 





Gratis : BACKSTAGE 




wtorek, 5 listopada 2013

Fallen Star

Pogoda za oknem nie nastraja pozytywnie... Meteopaci właśnie śpią z głową na klawiaturze.. kolejny deszcz wisi w powietrzu... ja wspominam z Karoliną piękną jesień...









poniedziałek, 4 listopada 2013

Pomoc drogowa...

Gdy kobiecie stanie samochód... 
Deszcz... odludzie... co robić ? 
Czekać... 
Łapać stopa... 
Szukać domów w okolicy... 
Bezsilność... 






Relaks...





czwartek, 31 października 2013

Cukierek albo psikus !




Jak każdy frikujący trzydziestolatek, uzależniony od internetu, wchodzę dziś na facebooka - wow, Wszyscy Święci ! Moja tablica wygląda jak jakaś galeria sztuki... Szybka ocena sytuacji - Kurczę... o niektórych pierwszy raz w życiu słyszę - właściciele tych zdjęć pewnie także... Po chwili dopiero dotarł do mnie cel tej całej zabawy - z pomocą wujka google dowiedziałem się, że to taka kościelna akcja przeciwko Halloween - rzekomo pogańskiej i szatańskiej zabawie ! (wow wow mamy combo!) Jaaaaa... szok. Nosz kurde to podlega chyba pod jakąś obrazę uczuć religijnych, takie epatowanie świętymi na zdjęciach profilowych obok cycków z "j*bzdzidy" itp na tablicy... Zastanowiliście się, dodając te zdjęcia, gdzie one wylądują ? Absolutnym mistrzem jest dla mnie osoba, która z takim profilowym udostępnia jakieś skąpe majtki na niezłych tyłeczkach... żal się z monitora wylewa... Ale sumienie mają w porządku - right ? 
Ludzie czy Wy nie potraficie robić czegoś, jak tylko na pokaz ? Pan Ksiądz rzucił akcję "święty na profilowe" i już lecicie jak blaszka na podwójną whisky ? fuck... wiarę nosi się w sercu a nie na pokaz. 

Wystarczy już najazdu na święto Halloween w mediach - od "katolików" i innych - prawie tak mocno, jak na WOŚP... to pewnie taka próba sił przed finałem Owsiaka... Co złego jest w święcie, które w naszym kraju można nazwać komercyjną wersją staropolskich Dziadów ? Ach, tak ! przecież to pogańskie święto - to znajdź mi Polaczku nie-pogańskie święto - życzę sukcesów... Zaduszki - ot, legalizacja pogańskich obrzędów... Hipokryzja jednym słowem. Dziady z  kolei - cytując wikipedię - "Zwyczaj ludowy Słowian i Bałtów, wywodzący się z przedchrześcijańskich obrzędów słowiańskich. Jego zasadniczym celem było nawiązanie kontaktu z duszami zmarłych i pozyskanie ich przychylności. Obchody święta zmarłych przypadały, od trzech do sześciu razy w roku – w zależności od danego regionu[1]. Najważniejsze obrzędy obchodzono wiosną i jesienią:
  • wiosna: wiosenne święto zmarłych obchodzone w okolicach 2 V (wedle faz księżyca)[2].
  • jesień: Dziady obchodzone w noc z 31 X na 1 XI, zwane też Nocą zaduszkową, będące niejakim przygotowaniem do jesiennego święta zmarłych, obchodzonego w okolicach 2 XI (wedle faz księżyca)[2]."

Czemu na grobach nie potrafimy być na przykład radośni ? Spójrzmy na taki Meksyk na przykład - tam mają inną tradycję niż u nas, sięgającą czasów prekolumbijskich. Jest festyn, jest zabawa. Nasi zmarli na pewno by nie chcieli, żebyśmy na pokaz się umartwiali. Współczesne życie jest za bardzo męczące, żeby jeszcze dodatkowo się umartwiać. Ale my - Polacy - tak lubimy... Ja wolałbym usiąść na grobie, polać zmarłemu kieliszek i ot, tak pogadać. Jak z człowiekiem... Spróbujcie tak zrobić jutro - lincz gwarantowany. W katolickim Meksyku - norma. Hipokryzja ? Nie, Tradycja. Więc nową tradycją dla młodzieży i nie tylko jest Halloween. Tego nie zatrzymacie. Obrazki świętych wydrukujcie sobie i schowajcie do portfela, niech Was strzegą w ciągu roku - nie raz, na pokaz. Wiara nie jest na pokaz. 
Nie lubię wtrącać się komuś w talerz z zupą, więc mam prośbę - nie wtrącajcie się i w moje życie. Będę sobie czcić Halloween, Dziady czy inne Zaduszki. Nadchodzące dni to czas zadumy i wizyty na grobach zmarłych... Każdy uczci ten czas na swój sposób - jedni w zadumie, drudzy na imprezach halloweenowych, trzeci umartwiając się w internecie jakie to wszystko szatańskie i pogańskie. Wybór należy do Ciebie - ja wybrałem. 


wtorek, 29 października 2013

Michalina podszyta wiatrem...


Z Michaliną znamy się od dawna... w zasadzie można by rzec jak łyse konie. Łączy nas pasja do fotografii i podobne podejście do otaczającego nas świata... Od dawna planowaliśmy stworzyć coś razem - ja, jako fotograf - Michalina jako Modelka... Wielokrotnie przekładane sesje, dziesiątki pomysłów - wszystko na marne. Górę wziął spontan - pięknego, październikowego popołudnia Michalina zawitała do mnie i padł pomysł - fotografujemy ! Szybka aranżacja mojego małe studia i efekty możecie podziwiać na zdjęciach... Tajemnicza jak plany Rostowskiego Michalina - blisko, w zasadzie na dotyk a jednak niedostępna... schowana w cieniach... lekko uskrzydlona... podszyta wiatrem... rozświetlona tylko blaskiem świeczek... oblicze mi znane - Wy możecie się tylko domyślać. Taka już jest, i nikt tego nie zmieni... Tylko moja na zdjęciach...